VA – „Aloha 40%”
Maciej Blatkiewicz6 lutego 2012
Moda na dwupłytowe albumy denerwuje. Po co wydawać nierówny materiał na dwóch CD, skoro dobre numery można upchnąć na jednym? Proceente idzie modzie pod prąd i puszcza w obieg składankę na trzech kompaktach. Wariat.
Nie jest to ruch racjonalny. Ani trochÄ™. Jasne, co innego multum raperów dajÄ…cych peÅ‚nokrwistÄ… różnorodność, co innego Projekt NasÅ‚uch lecÄ…cy tak samo przez dwa kompakty. Niby inna liga, niby lepiej, ale mimo wszystko nie mogÄ™ oprzeć siÄ™ wrażeniu, że Procent zagraÅ‚ trochÄ™ nierozsÄ…dnie. ZwÅ‚aszcza że pierwsze CD w zestawie przymula strasznie – trafia siÄ™ tam ino jedna dobra zwrotka (Emazet w „ChÅ‚onÄ™”). Na caÅ‚e szczęście, druga pÅ‚yta to caÅ‚kowite przeciwieÅ„stwo „jedynki” – wÅ‚aÅ›ciwie każdy numer robi pozytywne wrażenie, czÄ™sto dziÄ™ki Å›wietnym zwrotkom w wykonaniu takich ludzi jak Gres, Pyskaty, Wudoe czy Muflon, który, nawiasem mówiÄ…c, piÄ™knie oceniÅ‚ Kazika w paru follow-upach do jego najważniejszych numerów (szacunek!). „Trójeczka” zaczyna siÄ™ wyjÄ…tkowo, bo od najlepszego utworu caÅ‚ej skÅ‚adanki – „Nie ma emocji, nie ma rapu” znakomicie oddaje klimat piÄ™knej „Lavoramy” Ortegi Cartel z 2009 roku (za każdym razem gdy tego sÅ‚ucham, a sÅ‚ucham dość czÄ™sto, marzÄ™ o dÅ‚ugograjÄ…cym powrocie przesiadujÄ…cego w Kanadzie duetu). Niestety, dalej jest nierówno. Raz „cziiil”, czasem „zieeew”, a kiedy indziej „hehe” jak przy „Zupie na gwoździu” – tak gÅ‚upiej, że aż Å›miesznej. CaÅ‚ość niestety nierówna jak polskie drogi tuż po trzydziestostopniowym upale, w czasie którego przetoczyÅ‚ siÄ™ przez nie caÅ‚y zastÄ…p ciężarówek. Ale trudno odmówić „czterdziestu procentom” niewymuszonego luzu. Dla niego, i dla tych kilku mocnych sztosów, warto siÄ™ ze skÅ‚adakiem od Alohy zapoznać. Najlepiej na imprezie przy piwku i lolku. Jako tÅ‚o przy posiadówie nadaje siÄ™ jak znalazÅ‚.
A może jeszcze jeden?
- ALOHA 40% już 3 grudnia! Premiera Aloha 40% przesunie siÄ™ o tydzieÅ„. PÅ‚yta trafi na półki sklepowe 3 grudnia. ALOHA 40% to projekt jakiego jeszcze nie byÅ‚o – 190 minut...








